Perceptron

Są wnętrza, o których z zamkniętymi oczami powiemy "zimne, nieprzyjazne", o innych "przytulne",  a niektóre po chwili przejmującej głuchej ciszy połykającej dźwięki przyprawiają nas o ciarki. Przyzwyczajeni jesteśmy do myślenia o przestrzeni wzrokiem, wspominamy widoki, podziwiamy zdjęcia. Te obrazy to tylko seria impulsów z siatkówki, informacja o odbitym świetle. Jedna z wielu informacji, dzięki którym doświadczamy otoczenia, podstawowa dla człowieka posługującego się głównie wzrokiem ale nie najważniejsza. Pozostałe zmysły tak samo dostarczają informacji, często na mniej świadomym poziomie ale równie znaczących. Oczy można zamknąć, oszukać lustrami, ciemną lub jasną kolorystyką. Uszy są otwarte zawsze, nawet kiedy śpimy. Skóra czuje cały czas. Węch węszy. W przestronnej hali dworca możemy poczuć się przytłoczeni hałasem i zapachem, w eleganckiej kawiarni wytrzymujemy 10min bo jazgot panuje jak w szkolnej stołówce, na nic aromat kawy i ciasta, dotyk skórzanej kanapy.  Kropla wody kapiąca z irytująca regularnością w ciszy nocy nie daje zasnąć.

Dla nas parametry akustyczne przestrzeni są równie ważne jak jej warstwa wizualna - na co dzień, we wnętrzach mieszkalnych i roboczych. To coś więcej niż obowiązujące normy, czy zasady BHP, to tworzenie przyjaznego środowiska sprzyjającego planowanej dla tej przestrzeni aktywności. Dobre brzmienie wnętrza sprzyja skupieniu lub pracy, ułatwiając percepcję muzyki pozostawia swobodę rozmowy, czyli słyszenia się nawzajem, albo tłumi dźwięki niepożądane lub szkodliwe.
Nadając przestrzeni kształt za pomocą materialnych przegród i obiektów, nadajemy jej również dźwięk, fakturę i zapach. Zwykle zwraca się uwagę na akustykę wnętrza tworząc obiekty dedykowane percepcji dźwięku - sale koncertowe, teatry, studio nagrań, komorę ciszy. Bierne słyszenie zamieniamy w takich miejscach w uważne słuchanie, "bo po to przecież idzie się do filharmonii".

Muzeum Architektury we Wrocławiu w osobie Michała Dudy, kuratora Archi-boxu, zaprosiło nas do udziału w piątej odsłonie projektu.
Kiedy zobaczyliśmy zdjęcia i plany długiego, prostopadłościennego korytarza, zdecydowaliśmy od razu, że pokażemy przestrzeń dźwiękami. Na odcinku 30m przechodzimy z rozległego "kosmosu" pełnego echa do groty tłumiącej dźwięki, niczym szafa pełna ubrań, w której siedzimy podczas zabawy w chowanego.
Echo uwielbia płaskie równoległe powierzchnie, dlatego w części "rozległej" jedyną ingerencją są animowane iluminacje na ścianach i głośniki wzmacniające efekt. W części "ciasnej i zacisznej" dźwięki rozpraszane są skosami, płaszczyznami nierównoległymi, pochłaniane przez akustyczną gąbkę. Na granicy dźwiękowych "światów" stoi strażnik  - system kamer oglądający nas ze wszech stron na ekranie przed nami. Słowo "perceptron" jako tytuł instalacji odnosi się bezpośrednio do percepcji, w domyśle zmysłowej, pozawzrokowej. Jest to znaczenie intuicyjne, bowiem jako termin naukowy oznacza najprostszą samouczącą się sztuczną sieć neuronową. Nasza instalacja to środowisko do uczenia się. Perceptronem staje się zwiedzający.

Maja Ratyńska i Konrad Zientara

Podziękowania:
dla Muzeum Architektury we Wrocławiu za zaproszenie;
dla kuratora Michała Dudy za 120% zaufania;
dla Janka Piszczka za pomoc w fizycznej realizacji, bo z nim da się zrobić wszystko;
dla Miłosza Sitka za doradztwo i wsparcie technologiczne.

 ^film: www.youtube.com/watch?v=r5jVJjiLKHQ

... 2018 © Copyright: MRKK | design studio [ pracownia@mrkk.pl ]